Materek: „Z Corleone da się wygrać!”

W pierwszych dwóch meczach zdobyłeś łącznie 48 punktów i 16 zbiórek. Jedna z gazet okrzyknęła Cię mianem „gracza weekendu”, jakie to uczucie?

– To bardzo miłe uczucie zostać wyróżnionym. Świadczy to o tym, że ktoś docenia Twój wysiłek wylane poty na parkiecie. Cieszę się, że otrzymałem miano MVP pierwszego weekendu, bo dodaje to motywacji na resztę sezonu i dzięki temu wiem, że moja gra ma jakiś wpływ na wyniki drużyny, aczkolwiek to wszystko dzięki moim kolegom, którzy darzą mnie zaufaniem na parkiecie i poza nim.

Jakie są cele Lucky Team w nowym sezonie?

– Świecka Liga Koszykówki jest bardzo profesjonalnie zorganizowana, jak na ligę amatorską, a gra w wielkim finale w ubiegłym sezonie była zaszczytem i niesamowitym uczuciem. W obecnej edycji mamy zamiar znowu zaprezentować się w finale lecz tym razem chcemy powalczyć o tytuł mistrza i postaramy się uniknąć powtórki z zeszłego roku. Drugim takim cichym celem jest oczywiście pokonanie Corleone Team. Myślę, że każda drużyna chciałaby przerwać ich dominację i my również zaliczamy się do tego grona.

Jak na grę zespołu wpłynęło pozyskanie Pawła Okomskiego?  

Z Pawłem mam okazję grać od podstawówki, więc doskonale znam jego możliwości. Gdy tylko dowiedziałem się, że Akademia Koszykówki nie będzie grać w tym sezonie od razu skontaktowałem się z nim, proponując grę dla Lucky Team. Paweł jest bardzo dobrym obrońca. Koszykówkę miał wpajaną od małego przez ojca, Piotra Okomskiego, więc jego wiedza i umiejętności na pewno będą miały pozytywny wpływ na wyniki naszego zespołu.

Przed meczami koncentrujesz się ze słuchawkami na uszach, co wzbudza czasem lekkie drwiny u kolegów, na ile Ci to pomaga?

– Przed meczami włączam sobie moją ulubioną muzykę, którą jest polski i zagraniczny rap. Muzyka pomaga mi się wyciszyć, uspokoić i skoncentrować przed meczem. Z takim nastawieniem o wiele łatwiej wychodzi mi się na parkiet. Czuję się dzięki temu pewniejszy siebie, dzięki czemu mogę podejmować mądrzejsze decyzje w trakcie meczu.

Macie jakiś plan na Corleone Team? Czy Twoim zdaniem w ogóle da się ich jakoś pokonać?

Chłopaki z Kar-Betu pokazali, że z mistrzami można grać jak równy z równym, więc myślę, że Corleone jest jak najbardziej do pokonania, choć nie jest to łatwe zadanie. Bardzo dobrze znam tych chłopaków i wiem na co ich stać. Znam też ich mocne i słabe strony, ale nie zawsze daje się to wykorzystać w meczu. Kiedyś po meczu jeden zawodnik z ich drużyny, powiedział mi, że doświadczenia nie da się kupić, a właśnie ono jest fundamentem w drużynie Patryka Gerke, zwłaszcza, że w tym sezonie jeszcze wzmocnili się Marcinem Poliwodzińskim. Naszego planu na ich pokonanie nie mogę zdradzić, ale na pewno będziemy liczyli również na szczęście.

Dziękujemy za rozmowę

Rozmawiał: Tomasz Keller

Polecane