Pierwsza wygrana BUD-PAP/Roplast Team, rekord sezonu Kar-Bet Team.

Rasz/Traktor-Parts – BUD-PAP/Roplast Team 47:62 (13:13, 11:16, 8:15, 15:18)

Niedzielne granie rozpoczęła konfrontacja dwóch zespołów, które przegrały dotychczas wszystkie mecze. Początek był wyrównany. Żadnej drużynie nie udało się zbudować przewagi. Od 2. kwarty inicjatywę przejął BUD-PAP, który wygrywał 3-4 punktami (21:17, 25:21, 27:23). Dopiero po zmianie stron jego przewaga zaczęła rosnąć szybciej, a główna w tym zasługa Przemysława Mikołajczaka (16 pkt w całym meczu). W 22. min. było już 41:29, a w ostatniej kwarcie dystans między zespołami wynosił już 19 „oczek” (58:39, 60:41). W samej końcówce Rasz zmniejszył nieco straty. W zespole BUD-PAP/Roplast Team oprócz Mikołajczaka wyróżnili się Przemysław Chojnacki (10 pkt, 11 zbiórek) i Łukasz Bartniczak (10 pkt, 7 zbiórek). Wśród pokonanych na uwagę zasługuje dorobek Krzysztofa Karpusa, który zdobył 11 pkt oraz zaliczył 6 zbiórek.

 

Celcom Olimp Jeżewo – MSI Telekom 40:57 (4:21, 12:9, 6:13, 18:14)

Na przebieg meczu duży wpływ miała 1. kwarta. W niej znakomicie zagrali koszykarze MSI, którzy od początku trafiali niemal wszystkie rzuty z gry i już w 5. min. prowadzili 14:2, a potem 19:2. U jeżewian skuteczność zawodziła całkowicie. W inauguracyjnej odsłonie z półdystansu trafił tylko Łukasz Manikowski, zaś z rzutów wolnych Mateusz Czajka. W 2. kwarcie poziom obniżyli też świecianie, ale bezpiecznie kontrolowali oni wynik. Tylko dwa razy pozwolili zbliżyć się przeciwnikom na 12 punktów. Po zmianie stron gracze z Jeżewa znów mieli problem ze skutecznością. MSI po 3. kwarcie odskoczyło na 21 „oczek” (43:22) i było pewne, że tego spotkania nie przegra. Jeżewianie w ostatnich ośmiu minutach próbowali ambitnie poprawić wynik. Był moment, że przegrywali 40:51, ale ten zryw okazał się spóźniony. Dla MSI Telekom najwięcej punktów zdobyli: Dariusz Igliński 13, Piotr Manikowski i Karol Drzewiecki – po 12. Ten ostatni zaliczył też 10 zbiórek. Wśród przegranych dwucyfrówkę zaliczył jedynie Jarosław Dolewski – 10 pkt.

 

Kar-Bet Team – Nowe Basket Team 87:44 (15:17, 21:2, 22:13, 29:12)

Na początku spotkania zapachniało niespodzianką, bo nowianie bardzo dobrze weszli w zawody prowadząc 8:2, 10:4 i 15:7. W tym fragmencie dobrze dysponowany rzutowo był Dawid Górski (11 pkt). Dobra passa graczy z Nowego trwała do 7. min. Kluczowe okazało się wejście na parkiet Pawła Ratkowskiego i Daniela Kleina, którzy rozruszali grę swojego zespołu. Kar-Bet Team doprowadził do remisu 15:15, ale na pierwsze prowadzenie wyszedł dopiero w 2. odsłonie (19:17). W niej nastąpił prawdziwy koncert gry świecian, którzy dobrze bronili i rzucali. Tuż przed przerwą prawdziwe show dał Paweł Ratkowski trafiając do kosza cztery razy z rzędu, dzięki czemu do przerwy jego drużyna wygrywała już 36:19. Po zmianie stron Kar-Bet powiększał przewagę z minuty na minutę (46:26, 58:34, 67:37, 78:40), by zwyciężyć różnicą 43 punktów, co jest nowym rekordem tego sezonu (Lucky Team z Nowe Basket Team wygrał 71:30). Warto jednak dodać, że od stanu 65:37 nowianie (przyjechali w sześciu) grali w „czwórkę”, bo za pięć fauli boisko musieli opuścić Karol Jaszkowski i Dawid Górski. W zwycięskim teamie brylowali Paweł Ratkowski (17 pkt, 16 zbiórek, 3 bloki) i Daniel Klein (19 pkt). Wśród przegranych wspomniany Dawid Górski zdobył 17 pkt, a poza tym miał 9 zbiórek.

 

Po 5. kolejce w tabeli prowadzą Lucky Team przed Corleone Team i MSI Telkom – wszyscy po 8 pkt (MSI jeden mecz rozegrany więcej). Na 4. miejscu umocnił się Kar-Bet Team.

Polecane